0
Samolot (Flickr | FrancoisRoche | CC by-sa)

Samolot (Flickr | FrancoisRoche | CC by-sa)

Przewożąc samo­lo­tem wyroby tyto­niowe i alko­ho­lowe należy pamię­tać o narzu­co­nych przez pra­wo­daw­stwo róż­nych krajów ogra­ni­cze­niach - przy­po­mina serwis Forsal.pl.

W przy­padku krajów Unii Europejskiej sprawa jest sto­sun­kowo prosta. Górny limit dla osoby, która skoń­czyła 17 lat, to 800 papie­ro­sów, 200 cygar, kilo­gram tyto­niu, 10 litrów moc­nego alko­holu, 90 litrów wina i 110 litrów piwa.

Jak widać ilości te są tak duże, że trudno je w przy­padku podróży lot­ni­czej prze­kro­czyć. Waga tych pro­duk­tów byłaby bowiem tak znaczna, że nie opła­ci­łoby się ich trans­por­to­wać ze względu na opłaty za nadbagaż.

Nieco ina­czej wygląda to, gdy podró­żu­jemy poza gra­nice UE. Bez cła prze­wie­ziemy 200 papie­ro­sów, 50 cygar, 250 gramów tyto­niu, litr moc­nego alko­holu, 2 litry słab­szego likieru, 4 litry wina lub 16 litrów piwa.

Jeśli któryś z progów zosta­nie prze­kro­czony musimy zapła­cić cło - nie od nad­wyżki, ale od cało­ści prze­wo­żo­nych towa­rów. Takie same ogra­ni­cze­nia obo­wią­zują w trans­por­cie mor­skim poza UE.

Przed powro­tem do Polski należy upew­nić się jakie prze­pisy obo­wią­zują w danym kraju. Może okazać się, że służby celne skon­fi­skują okre­ślony rodzaj zaka­za­nych pro­duk­tów, takich jak cygara czy alko­hole kolek­cjo­ner­skie i inwestycyjne.

Napisz komentarz